Jeżeli budowa drogi, nasypu albo podwyższenie sąsiedniego gruntu powoduje spływanie lub zatrzymywanie wód opadowych na działce, właściciel nieruchomości może żądać interwencji na podstawie art. 234 Prawa wodnego. Kluczowe jest wykazanie, że doszło do zmiany stanu wody na gruncie i że zmiana ta szkodliwie wpływa na sąsiednią nieruchomość.
Z artykułu dowiesz się, kiedy można żądać przywrócenia stanu poprzedniego, wykonania urządzeń zapobiegających szkodom, zawarcia ugody oraz jakie dowody warto zgromadzić w sporze z gminą lub sąsiadem.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu
Jeżeli gmina buduje drogę na nasypie, który znajduje się wyżej niż sąsiednie działki, samo podwyższenie terenu nie oznacza jeszcze automatycznie naruszenia prawa. Problem prawny powstaje wtedy, gdy wskutek robót dochodzi do zmiany kierunku lub natężenia odpływu wód opadowych albo roztopowych ze szkodą dla gruntów sąsiednich.
W praktyce może to oznaczać między innymi spiętrzanie wody przy granicy działki, zalewanie ogrodu, podjazdu lub piwnicy, utrudnienie korzystania ze zjazdu, podmoknięcie gruntu albo spadek użyteczności nieruchomości. Przy inwestycjach drogowych trzeba też odróżnić dwa problemy: zgodność samej budowy drogi z dokumentacją i decyzjami administracyjnymi oraz skutki wodne tej inwestycji dla sąsiednich nieruchomości. Jeżeli spór dotyczy nie skutków wodnych, lecz samej decyzji pozwalającej na inwestycję na sąsiednim gruncie, odrębną kwestią może być odwołanie od pozwolenia na budowę sąsiada.
Nie należy zgadzać się na samodzielne podwyższanie własnej działki „dla wyrównania poziomu” bez pisemnych ustaleń z gminą. Takie działanie może przenieść problem na kolejne nieruchomości i samo zostać uznane za niedopuszczalną zmianę stosunków wodnych.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Zgodnie z art. 234 ust. 1 ustawy – Prawo wodne właściciel gruntu, o ile przepisy ustawy nie stanowią inaczej, nie może zmieniać kierunku i natężenia odpływu znajdujących się na jego gruncie wód opadowych lub roztopowych ani kierunku odpływu wód ze źródeł ze szkodą dla gruntów sąsiednich. Nie wolno mu również odprowadzać wód oraz wprowadzać ścieków na grunty sąsiednie.
Na właścicielu gruntu ciąży także obowiązek usunięcia przeszkód oraz zmian w odpływie wody powstałych na jego gruncie na skutek przypadku lub działania osób trzecich, jeżeli szkodzą gruntom sąsiednim. Ma to znaczenie również wtedy, gdy prace wykonuje wykonawca działający na zlecenie gminy. Dla właściciela sąsiedniej działki istotne jest przede wszystkim to, kto jest właścicielem gruntu, na którym doszło do zmiany stosunków wodnych, oraz jaki skutek ta zmiana wywołuje.
Jeżeli zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz albo prezydent miasta może – z urzędu albo na wniosek – wydać decyzję nakazującą właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego albo wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom. W decyzji organ powinien ustalić termin wykonania tych czynności.
Zobacz również:
uprawnienia inwestora wobec sąsiada – gdy wykonanie prac przy nieruchomości wymaga wejścia na cudzy teren.
W pierwszej kolejności warto wystąpić do gminy lub zarządcy drogi z pisemnym wezwaniem do wyjaśnienia sprawy i usunięcia skutków robót. W piśmie należy opisać, na czym polega problem: czy woda spływa na działkę, czy zatrzymuje się przy nasypie, czy zalewa podjazd, czy powoduje podmoknięcie gruntu albo realne ryzyko szkód przy większych opadach.
Równolegle można złożyć wniosek o wszczęcie postępowania na podstawie art. 234 ust. 3 Prawa wodnego. We wniosku należy żądać nakazania właścicielowi gruntu przywrócenia stanu poprzedniego albo wykonania urządzeń zapobiegających szkodom, na przykład odwodnienia, przepustu, rowu, studzienki, korekty spadków lub innego rozwiązania technicznego zgodnego z projektem i przepisami.
Jeżeli problem dotyczy nie tylko stosunków wodnych, ale także prawidłowości wykonania drogi, zjazdu, odwodnienia pasa drogowego albo zgodności robót z decyzją administracyjną, zasadne może być również zgłoszenie sprawy do zarządcy drogi, inspektora nadzoru inwestorskiego, projektanta, a w określonych przypadkach także do organu nadzoru budowlanego. Wybór trybu zależy od tego, czy spór dotyczy szkód wodnych, błędów wykonawczych, naruszenia projektu czy utrudnienia dostępu do nieruchomości.
Zobacz też:
Przy szerszych pracach budowlanych warto osobno sprawdzić, kiedy zmiana sposobu użytkowania budynku lub lokalu wymaga zgłoszenia.
Do wniosku warto dołączyć dokumentację fotograficzną i filmową wykonaną przed opadami, w czasie opadów i po opadach. Szczególnie przydatne są zdjęcia pokazujące poziom drogi względem działki, kierunek spływu wody, miejsca zastoin, zalania podjazdu, ogrodu, budynku gospodarczego lub piwnicy.
Przydatne mogą być również: mapa z oznaczeniem działek, wypis i wyrys z ewidencji gruntów, dokumentacja projektowa drogi, korespondencja z gminą, protokoły interwencji, oświadczenia sąsiadów, opinia rzeczoznawcy, opinia hydrologiczna albo opinia geotechniczna. W trudniejszych sprawach organ powinien rozważyć przeprowadzenie oględzin i dowodu z opinii biegłego.
Warto dokumentować nie tylko już powstałą szkodę, ale także ryzyko szkód przy typowych i intensywnych opadach. Orzecznictwo administracyjne podkreśla, że przy ocenie zmiany stosunków wodnych znaczenie mogą mieć ukształtowanie terenu, spadki, stan rowów, urządzenia odwadniające, budowa geologiczna i zdarzenia, które wystąpiły w nieodległej przeszłości.
Art. 235 Prawa wodnego dopuszcza zawarcie pisemnej ugody między właścicielami gruntów. W ugodzie można ustalić zmiany stanu wody na gruntach, ale tylko wtedy, gdy nie wpłyną one szkodliwie na inne nieruchomości ani na gospodarkę wodną. Ugoda nie może dotyczyć wprowadzania ścieków do wód lub do ziemi.
Ugoda wymaga zatwierdzenia w drodze decyzji przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta. Dopiero po zatwierdzeniu może być wykonywana. Ugoda niezatwierdzona nie daje bezpiecznej podstawy do prowadzenia prac, zwłaszcza gdy prace mogłyby wpłynąć na sąsiednie nieruchomości.
W sporze z gminą ugoda może być praktyczna, jeżeli strony ustalą konkretne rozwiązanie techniczne, termin wykonania, odpowiedzialność za koszty oraz sposób odbioru prac. Nie warto poprzestawać na ustnych zapewnieniach wykonawcy, że właściciel niżej położonej działki „powinien sobie podnieść teren”.
Postępowanie z art. 234 Prawa wodnego służy przede wszystkim usunięciu naruszenia: przywróceniu stanu poprzedniego albo wykonaniu urządzeń zapobiegających szkodom. Nie jest to typowe postępowanie odszkodowawcze. Jeżeli właściciel działki poniósł wymierną szkodę, na przykład koszt osuszenia budynku, naprawy podjazdu, utratę wartości nieruchomości albo zniszczenie ogrodu, roszczenia pieniężne mogą wymagać odrębnego dochodzenia.
Jeżeli zmieniony odpływ doprowadził do zalania budynku lub lokalu, poszkodowany może dochodzić także odszkodowania za zalanie mieszkania.
W zależności od stanu faktycznego podstawą mogą być przepisy prawa cywilnego o odpowiedzialności za szkodę, odpowiedzialności podmiotu publicznego, immisjach albo ochronie własności. W takich sprawach szczególnie ważne jest ustalenie, czy szkoda wynika z błędu projektowego, wadliwego wykonania robót, braku odwodnienia, nieprawidłowego utrzymania urządzeń albo innego działania lub zaniechania.
Najczęstszym błędem jest zbyt długie czekanie z dokumentowaniem problemu. W sprawach wodnych zdjęcia wykonane dopiero kilka tygodni po opadach mogą nie pokazać rzeczywistej skali zjawiska. Warto dokumentować każde zalanie, datę opadu, czas utrzymywania się wody i skutki dla nieruchomości.
Drugim błędem jest prowadzenie rozmów wyłącznie z wykonawcą robót. Wykonawca może mieć wiedzę techniczną, ale nie zawsze jest właściwym adresatem żądań prawnych. Pisma należy kierować do inwestora, właściciela gruntu, zarządcy drogi albo właściwego organu, zależnie od charakteru sprawy.
Trzecim błędem jest samodzielne nawożenie ziemi, zasypywanie odpływów lub zmiana spadków na własnej działce bez analizy skutków. Takie działania mogą pogłębić problem i doprowadzić do kolejnych roszczeń sąsiedzkich. Podobne ryzyka pojawiają się przy zabudowie przy granicy, utwardzaniu terenu i sporach o spory wodne między sąsiadami.
W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że zastosowanie art. 234 ust. 3 Prawa wodnego wymaga ustalenia dwóch podstawowych przesłanek: po pierwsze, czy właściciel gruntu spowodował zmianę stanu wody na gruncie, a po drugie, czy zmiana ta szkodliwie wpływa na grunty sąsiednie.
W wyroku WSA w Poznaniu z 11 sierpnia 2022 r., III SA/Po 201/22, wskazano, że konieczne jest ustalenie związku przyczynowo-skutkowego między zmianą stanu wody a szkodliwym oddziaływaniem na grunt sąsiedni. Podobnie WSA w Gliwicach w wyroku z 8 grudnia 2021 r., II SA/Gl 1026/21, wyjaśnił, że zmiana stanu wody obejmuje zarówno zmianę ilości wody na gruncie, jak i zmianę sposobu jej przepływu.
Znaczenie praktyczne ma także wyrok WSA w Rzeszowie z 7 grudnia 2021 r., II SA/Rz 1400/21, zgodnie z którym ocena sprawy powinna uwzględniać nie tylko aktualny stan wody, lecz także możliwe skutki zwyczajnych i nadzwyczajnych opadów, ukształtowanie terenu, stan urządzeń wodnych oraz zdarzenia z nieodległej przeszłości. Natomiast WSA w Białymstoku w wyroku z 23 listopada 2021 r., II SA/Bk 639/21, podkreślił, że brak ustalenia szkody uniemożliwia wydanie decyzji na podstawie art. 234 ust. 3 Prawa wodnego.
Poniższe przykłady pokazują, jak w praktyce mogą wyglądać sprawy o zmianę odpływu wody po robotach drogowych, budowlanych lub ziemnych.
Pani Anna mieszka przy drodze gminnej, która została przebudowana i podniesiona o kilkadziesiąt centymetrów. Po pierwszych intensywnych opadach woda zaczęła zatrzymywać się przy ogrodzeniu i zalewać wjazd do garażu. Pani Anna wykonała zdjęcia, zebrała oświadczenia dwóch sąsiadów i złożyła do prezydenta miasta wniosek o wszczęcie postępowania z art. 234 Prawa wodnego. W toku sprawy organ przeprowadził oględziny i zobowiązał właściciela gruntu do wykonania dodatkowego odwodnienia.
Pan Marek zauważył, że po utwardzeniu sąsiedniej działki kostką brukową woda opadowa zaczęła spływać na jego ogród. Sąsiad twierdził, że „woda zawsze gdzieś płynie”, ale zdjęcia sprzed utwardzenia i po wykonaniu prac pokazały zmianę kierunku odpływu. Strony zawarły pisemną ugodę przewidującą wykonanie odwodnienia liniowego i odprowadzenie wody na własny teren sąsiada. Ugoda została następnie zatwierdzona decyzją właściwego organu.
Pani Ewa po budowie nowego zjazdu z drogi publicznej miała problem z ostrym spadkiem podjazdu i gromadzeniem się wody przy bramie. W jej sprawie konieczne było rozdzielenie dwóch kwestii: technicznej poprawności zjazdu oraz zmiany stosunków wodnych. Pani Ewa wystąpiła do zarządcy drogi o dokumentację i jednocześnie złożyła wniosek o oględziny w zakresie szkodliwego oddziaływania wód na działkę.
Może, jeżeli wynika to z prawidłowej dokumentacji i decyzji dotyczących inwestycji. Nie oznacza to jednak, że może doprowadzić do szkodliwej zmiany odpływu wód opadowych lub roztopowych na sąsiednie nieruchomości.
Ryzyko może mieć znaczenie, zwłaszcza gdy wynika z ukształtowania terenu, spadków i wcześniejszych zdarzeń. W praktyce trzeba jednak wykazać konkretny szkodliwy wpływ albo istotne zwiększenie prawdopodobieństwa szkód.
Wniosek składa się do wójta, burmistrza albo prezydenta miasta. Organ może działać także z urzędu. We wniosku trzeba wskazać nieruchomość, na której doszło do zmiany stanu wody, opisać szkodliwy wpływ na własną działkę i dołączyć dowody.
Nie powinno się zaczynać od samodzielnego podwyższania działki. Najpierw należy ustalić, czy doszło do naruszenia stosunków wodnych i jakie rozwiązanie techniczne jest prawidłowe. Jeżeli szkoda już powstała, roszczenia pieniężne mogą wymagać odrębnego dochodzenia.
Takie prace trzeba ocenić ostrożnie. Jeżeli zmienią odpływ wody ze szkodą dla innych gruntów, mogą spowodować kolejne naruszenie. Przy większych pracach warto sprawdzić, czy nie są potrzebne zgody, uzgodnienia albo zatwierdzona ugoda.
Zmiana kierunku odpływu wody opadowej lub roztopowej po budowie drogi, nasypu albo podwyższeniu terenu może uzasadniać interwencję na podstawie art. 234 Prawa wodnego. Właściciel gruntu nie może tak kształtować odpływu wody, aby szkodził sąsiednim nieruchomościom.
Najważniejsze jest szybkie zgromadzenie dowodów i właściwe sformułowanie żądań. W zależności od sprawy można domagać się przywrócenia stanu poprzedniego, wykonania urządzeń zapobiegających szkodom, zatwierdzenia ugody albo dochodzić odszkodowania w odrębnym trybie.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Źródła:
1. Ustawa z dnia 20 lipca 2017 r. – Prawo wodne, tekst jednolity: Dz.U. 2025 poz. 960 – ISAP
2. Art. 234 ustawy – Prawo wodne – zakaz zmiany stanu wody na gruncie
3. Art. 235 ustawy – Prawo wodne – ugoda dotycząca zmiany stanu wody na gruntach
4. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 11 sierpnia 2022 r., III SA/Po 201/22
5. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 8 grudnia 2021 r., II SA/Gl 1026/21
6. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z 7 grudnia 2021 r., II SA/Rz 1400/21
7. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z 23 listopada 2021 r., II SA/Bk 639/21
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Dlaczego warto?Numer telefonu pozwoli na kontakt
w przypadku podania nieprawidłowego emaila.
Otrzymasz SMS o wycenie i przygotowaniu
głównej odpowiedzi, a także w przypadku
problemów technicznych. Wiele razy podany
numer pomógł szybciej rozwiązać problem.
Wycenę wyślemy do 1 godziny
* W dni robocze w godzinach od 7 do 20.
* W weekendy i święta do 2 godzin.
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Paulina Olejniczak-Suchodolska
Radca prawny, absolwentka Wydziału Prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła aplikację radcowską przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie. Doświadczenie zawodowe zdobywała współpracując z kancelariami prawnymi. Specjalizuje się głównie w prawie...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu