Kredyt lub pożyczka zaciągnięta we własnym imieniu obciąża osobę podpisaną w umowie z bankiem, nawet jeśli pieniądze faktycznie trafiły do kogoś z rodziny. Osobne ustalenia z bratem mogą jednak dawać podstawę do dochodzenia od niego zwrotu pieniędzy, jeżeli da się wykazać, że zobowiązał się je oddać albo spłacać raty.
W takiej sprawie kluczowe są dowody, data wymagalności roszczenia i przedawnienie. Nagranie, świadkowie, przelewy, wiadomości lub inne dokumenty mogą mieć znaczenie, ale po 11 latach trzeba bardzo dokładnie sprawdzić, czy roszczenie wobec brata albo banku nie jest już przedawnione.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu
Jeżeli umowa kredytu albo pożyczki bankowej została zawarta na dane Pani narzeczonego, to wobec banku dłużnikiem jest Pani narzeczony. Dla banku zasadniczo nie ma znaczenia, że pieniądze zostały następnie przekazane bratu ani że brat miał faktycznie spłacać zobowiązanie. Takie rodzinne ustalenia działają między narzeczonym a bratem, ale nie zwalniają kredytobiorcy wobec banku, chyba że doszło do skutecznego przejęcia długu albo innej czynności zaakceptowanej przez bank.
W pierwszej kolejności trzeba więc rozdzielić dwie sprawy:
W praktyce często okazuje się, że wobec banku trzeba sprawdzić historię umowy, harmonogram spłat, wypowiedzenie umowy, ewentualny nakaz zapłaty, wyrok, cesję wierzytelności i działania komornika. Dopiero po sprawdzeniu dokumentów można ocenić, czy wierzyciel rzeczywiście może żądać całej kwoty, czy część roszczeń jest przedawniona albo czy naliczenia są prawidłowe.
Zobacz również: porady z prawa cywilnego
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Tak, można podjąć próbę dochodzenia roszczenia od brata, ale powodzenie sprawy zależy od dowodów oraz od tego, czy roszczenie nie jest przedawnione. W opisanej sytuacji podstawą może być przede wszystkim prywatna umowa pożyczki albo porozumienie, zgodnie z którym brat miał spłacać kredyt zaciągnięty formalnie przez Pani narzeczonego.
Zgodnie z art. 720 § 1 Kodeksu cywilnego przez umowę pożyczki dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, a biorący zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy albo rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości. Z kolei art. 720 § 2 Kodeksu cywilnego stanowi, że umowa pożyczki, której wartość przekracza 1000 zł, wymaga zachowania formy dokumentowej.
Forma dokumentowa nie oznacza wyłącznie klasycznej umowy podpisanej na papierze. Do jej zachowania wystarcza złożenie oświadczenia w postaci dokumentu w sposób umożliwiający ustalenie osoby składającej oświadczenie. W praktyce znaczenie mogą mieć m.in. wiadomości e-mail i SMS, komunikatory, potwierdzenia przelewów, skany, korespondencja z opisem celu przelewu, a także inne utrwalone informacje pozwalające ustalić, kto i co oświadczył.
Jeżeli nie ma pisemnej umowy, sprawa nie jest automatycznie przegrana. Brak formy dokumentowej może jednak utrudniać dowodzenie; zobacz też, jak wygląda pożyczka bez umowy i odzyskanie pieniędzy. W sporze sądowym trzeba wtedy wykazać, że pieniądze zostały przekazane bratu i że nie była to darowizna ani zwykła pomoc rodzinna, lecz kwota do zwrotu.
W opisanej sytuacji szczególne znaczenie mogą mieć:
Nagranie może być istotnym dowodem, zwłaszcza jeśli brat jednoznacznie potwierdza, że otrzymał pieniądze i miał je oddać. Trzeba jednak ocenić jego treść, okoliczności nagrania oraz to, czy wynika z niego uznanie długu. Samo ogólne stwierdzenie, że „kredyt był dla mnie”, może nie wystarczyć, jeżeli nie da się ustalić kwoty, zasad zwrotu i terminu spłaty.
Najtrudniejszą kwestią w opisanej sprawie jest przedawnienie. Zgodnie z aktualnym art. 118 Kodeksu cywilnego, jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi 6 lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej — 3 lata. Koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż 2 lata.
W przypadku prywatnej pożyczki udzielonej przez osobę, która nie prowadzi działalności polegającej na udzielaniu pożyczek, zasadniczo chodzi o 6-letni termin przedawnienia. Przed nowelizacją z 2018 r. ogólny termin wynosił 10 lat, dlatego przy pożyczkach sprzed lat trzeba sprawdzić przepisy przejściowe oraz dokładną datę wymagalności roszczenia.
Nie wystarczy więc stwierdzić, że od przekazania pieniędzy minęło 11 lat. Trzeba ustalić, kiedy brat miał oddać pieniądze. Jeżeli termin zwrotu był określony, przedawnienie liczy się zasadniczo od dnia wymagalności roszczenia. Jeżeli terminu nie ustalono, zastosowanie może mieć art. 723 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym, gdy termin zwrotu pożyczki nie jest oznaczony, dłużnik powinien zwrócić pożyczkę w ciągu 6 tygodni po wypowiedzeniu przez dającego pożyczkę.
W praktyce oznacza to, że jeżeli strony nie ustaliły konkretnej daty zwrotu, warto najpierw skierować do brata pisemne wypowiedzenie pożyczki i wezwanie do zapłaty. Nie rozwiązuje to jednak wszystkich problemów, ponieważ sąd może badać, czy z okoliczności sprawy nie wynika wcześniejsza wymagalność roszczenia, np. obowiązek bieżącej spłaty rat.
Jeżeli brat w nagraniu albo wiadomościach przyznał, że dług istnieje, może to mieć duże znaczenie dowodowe. Trzeba jednak odróżnić dwie sytuacje:
Po upływie terminu przedawnienia dłużnik może uchylić się od zapłaty, chyba że zrzeknie się zarzutu przedawnienia. Zrzeczenie się zarzutu przedawnienia przed upływem terminu jest nieważne. Dlatego trzeba dokładnie przeanalizować, kiedy doszło do nagrania, co brat powiedział i czy jego wypowiedź można traktować wyłącznie jako przyznanie faktu, czy również jako świadome zrzeczenie się korzystania z przedawnienia.
Zawezwanie do próby ugodowej może być przydatne, gdy istnieje realna szansa na ugodę albo gdy wierzyciel chce formalnie wezwać drugą stronę do rozmów przed sądem. Trzeba jednak pamiętać o aktualnej zasadzie: po zmianach obowiązujących od 30 czerwca 2022 r. zawezwanie do próby ugodowej co do zasady zawiesza bieg przedawnienia na czas postępowania pojednawczego, a nie przerywa go tak, aby termin biegł od początku.
Jeżeli roszczenie jest już przedawnione, samo zawezwanie do próby ugodowej nie cofnie skutków przedawnienia. Może jednak doprowadzić do ugody, jeżeli brat zechce dobrowolnie uznać dług i ustalić spłatę. W takiej ugodzie warto precyzyjnie wskazać kwotę, terminy rat, skutki opóźnienia i ewentualne zabezpieczenia.
Osobno trzeba sprawdzić, czy bank albo firma windykacyjna nadal może skutecznie dochodzić zapłaty od Pani narzeczonego. Roszczenia banku związane z prowadzoną działalnością gospodarczą przedawniają się zasadniczo z upływem 3 lat. W przypadku kredytu spłacanego w ratach termin może biec osobno dla poszczególnych rat, od daty ich wymagalności.
Znaczenie ma też to, czy bank wypowiedział umowę, kiedy to zrobił i czy wcześniej uzyskał nakaz zapłaty albo wyrok. Jeżeli istnieje prawomocne orzeczenie sądu, trzeba badać przedawnienie roszczenia stwierdzonego orzeczeniem, a nie tylko pierwotne przedawnienie rat kredytu. Zgodnie z aktualnym art. 125 Kodeksu cywilnego roszczenie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu przedawnia się co do zasady z upływem 6 lat, a roszczenia obejmujące świadczenia okresowe należne w przyszłości — z upływem 3 lat.
Ważna jest również uchwała Sądu Najwyższego z 10 maja 2023 r., sygn. III CZP 52/22, zgodnie z którą wypowiedzenie umowy kredytu nie wpływa na bieg terminu przedawnienia roszczeń o zapłatę rat kredytu, które stały się wymagalne przed wypowiedzeniem umowy. Może to mieć znaczenie przy ocenie, czy bank lub nabywca wierzytelności dochodzi przedawnionych rat.
W takiej sprawie warto działać równolegle w dwóch kierunkach: obrona przed wierzycielem oraz przygotowanie roszczenia wobec brata.
Nie warto pochopnie podpisywać ugody z bankiem, firmą windykacyjną albo bratem, jeżeli nie wiadomo, jaka część długu jest wymagalna, czy nie jest przedawniona i z czego dokładnie wynika. Nie należy też składać ogólnych oświadczeń typu „uznaję cały dług”, jeżeli kwota obejmuje odsetki, koszty lub raty, które mogą być sporne.
Ostrożność jest potrzebna także przy rozmowach z bratem. Warto prowadzić korespondencję w sposób, który porządkuje dowody: wskazywać daty, kwoty, cel przekazania pieniędzy i żądać jednoznacznego stanowiska. Jeżeli brat odpowie, że pieniądze otrzymał, ale nie chce spłacać, taka odpowiedź może mieć znaczenie w ewentualnym procesie.
Poniższe przykłady pokazują, jak różny może być wynik sprawy w zależności od dowodów, terminu wymagalności i działań podjętych przez wierzyciela.
Pan Adam wziął kredyt gotówkowy na swoje nazwisko, a całą kwotę przekazał siostrze na remont domu. Siostra przez pierwsze dwa lata przelewała mu kwoty odpowiadające ratom kredytu, wpisując w tytule przelewu „rata pożyczki”. Po kilku latach przestała płacić. W takiej sprawie przelewy z opisem mogą być ważnym dowodem, że nie była to darowizna, lecz zwrot pożyczki albo rozliczenie zobowiązania. Nadal trzeba jednak sprawdzić, które raty albo kwoty nie są przedawnione.
Pani Marta zaciągnęła pożyczkę dla brata, ale nie zawarła z nim żadnej pisemnej umowy. Po 9 latach brat w wiadomości SMS napisał: „wiem, że miałem oddać ci pieniądze za ten kredyt, ale nie mam z czego”. Taka wiadomość może pomóc w wykazaniu, że strony traktowały przekazane pieniądze jako kwotę do zwrotu. Nie przesądza jednak automatycznie o wygranej, bo sąd musi jeszcze ustalić datę wymagalności i ocenić przedawnienie.
Pan Tomasz otrzymał po 12 latach pismo od firmy windykacyjnej, która twierdziła, że kupiła dług z niespłaconego kredytu. Zamiast od razu podpisywać ugodę, zażądał umowy kredytu, wypowiedzenia, historii spłat, umowy cesji i informacji o ewentualnym orzeczeniu sądu. Po analizie okazało się, że część rat mogła być przedawniona, a firma nie wykazała pełnej wysokości żądanej kwoty.
Nie, co do zasady brat nie odpowiada wobec banku, jeżeli nie był stroną umowy, poręczycielem, współkredytobiorcą ani osobą, która skutecznie przejęła dług. Bank może żądać zapłaty od osoby podpisanej w umowie. Brat może natomiast odpowiadać wobec kredytobiorcy na podstawie ich wewnętrznych ustaleń.
Nie zawsze. Przy pożyczce powyżej 1000 zł wymagana jest forma dokumentowa dla celów dowodowych, ale brak klasycznej umowy nie musi oznaczać przegranej. Pomóc mogą przelewy, wiadomości, nagrania, pokwitowania, zeznania świadków i inne dowody uprawdopodobniające zawarcie umowy oraz obowiązek zwrotu.
Może być dowodem, zwłaszcza gdy brat jasno przyznaje, że otrzymał pieniądze i miał je zwrócić. Trzeba jednak ocenić treść nagrania, kontekst rozmowy oraz to, czy wypowiedź brata dotyczy konkretnej kwoty i konkretnego zobowiązania.
Można złożyć pozew, ale trzeba liczyć się z zarzutem przedawnienia. O wyniku decyduje nie sama liczba lat od przekazania pieniędzy, lecz data wymagalności roszczenia, ewentualne uznanie długu, czynności przerywające lub zawieszające przedawnienie oraz przepisy przejściowe po zmianie terminów przedawnienia w 2018 r.
To zależy od dokumentów. Jeżeli roszczenie banku jest zasadne i nieprzedawnione, spłata może ograniczyć narastanie odsetek i kosztów. Jeżeli jednak część długu jest przedawniona albo nieudowodniona, pochopna spłata lub podpisanie ugody może być niekorzystne. Najpierw warto sprawdzić podstawę żądania banku.
Kredyt wzięty formalnie dla kogoś z rodziny może obciążać osobę, która podpisała umowę z bankiem, nawet jeśli faktycznie nie korzystała z pieniędzy. Nie oznacza to jednak, że nie można dochodzić zwrotu od osoby, która otrzymała środki i miała je spłacać. Kluczowe są dowody, data wymagalności roszczenia, ewentualne uznanie długu oraz przedawnienie.
W opisanej sprawie należy przede wszystkim sprawdzić dokumenty od banku lub firmy windykacyjnej, ustalić, czy istnieje wyrok albo nakaz zapłaty, zabezpieczyć nagranie rozmowy z bratem i przygotować pisemne wezwanie do zapłaty. Dopiero po tej analizie można rozsądnie ocenić, czy lepszym rozwiązaniem jest ugoda, obrona przed żądaniem banku, pozew przeciwko bratu czy połączenie kilku działań.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
2. Ustawa z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw - Dz.U. 2018 poz. 1104
3. Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2023 r., III CZP 52/22 - Sąd Najwyższy
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Dlaczego warto?Numer telefonu pozwoli na kontakt
w przypadku podania nieprawidłowego emaila.
Otrzymasz SMS o wycenie i przygotowaniu
głównej odpowiedzi, a także w przypadku
problemów technicznych. Wiele razy podany
numer pomógł szybciej rozwiązać problem.
Wycenę wyślemy do 1 godziny
* W dni robocze w godzinach od 7 do 20.
* W weekendy i święta do 2 godzin.
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Kamil Kiecana
Kamil Kiecana, radca prawny, członek Okręgowej Izby Radców Prawnych w Rzeszowie. Prowadzi kompleksową obsługę prawną przedsiębiorców. Doradza też osobom fizycznym. Specjalizuje się w prawie umów w obrocie gospodarczym, prawie handlowym, cywilnym oraz...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu