Przedsiębiorstwo energetyczne nie może swobodnie postawić transformatora na prywatnej działce bez zgody właściciela albo odpowiedniej decyzji administracyjnej. Właściciel może negocjować lokalizację, wynagrodzenie, zakres służebności i warunki korzystania z gruntu.
W artykule wyjaśniamy, kiedy można odmówić zgody, czym różni się służebność przesyłu od decyzji starosty z art. 124 ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz jak bronić się przed zbyt niską rekompensatą.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu
Właściciel prywatnej działki nie ma obowiązku automatycznie zgadzać się na posadowienie stacji transformatorowej, linii kablowej, słupa energetycznego albo innych urządzeń przesyłowych. Przedsiębiorstwo energetyczne powinno najpierw przedstawić konkretny zakres inwestycji, projektowaną lokalizację urządzeń, obszar ograniczenia korzystania z nieruchomości oraz propozycję wynagrodzenia.
Jeżeli inwestor proponuje ustanowienie służebności przesyłu, właściciel może odmówić podpisania umowy, żądać zmiany lokalizacji urządzeń, negocjować wyższe wynagrodzenie albo domagać się doprecyzowania treści służebności. Szczególnie ważne jest ustalenie, czy transformator i linie ograniczą możliwość późniejszej zabudowy działki, obniżą jej wartość albo utrudnią korzystanie z gruntu.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Jeżeli właściciel nie wyraża zgody na inwestycję, przedsiębiorstwo przesyłowe może próbować skorzystać z trybu administracyjnego przewidzianego w art. 124 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Przepis ten pozwala staroście, wykonującemu zadanie z zakresu administracji rządowej, ograniczyć sposób korzystania z nieruchomości przez zezwolenie na zakładanie i przeprowadzenie m.in. przewodów, urządzeń do przesyłania lub dystrybucji energii elektrycznej oraz obiektów niezbędnych do korzystania z tych urządzeń.
Takie zezwolenie nie powinno być wydane bez wcześniejszych rokowań z właścicielem albo użytkownikiem wieczystym. Rokowania prowadzi podmiot, który zamierza wystąpić o decyzję, a dokumenty z rokowań trzeba dołączyć do wniosku. W praktyce oznacza to, że warto odpowiedzieć na propozycję przedsiębiorstwa na piśmie, nawet jeżeli właściciel nie chce zgodzić się na inwestycję.
W odpowiedzi warto wskazać między innymi:
Starosta może ograniczyć sposób korzystania z nieruchomości tylko wtedy, gdy inwestycja jest zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, a przy braku planu — z decyzją o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego. Organ powinien też badać, czy ingerencja w prawo własności jest konieczna i czy jej zakres nie przekracza tego, co niezbędne do realizacji inwestycji.
Właściciel powinien sprawdzić, czy decyzja dokładnie określa położenie urządzeń, zakres zajęcia działki, przebieg kabli, powierzchnię strefy ograniczonego korzystania oraz obowiązki inwestora po zakończeniu prac. Zbyt ogólna decyzja może być podstawą do odwołania.
Zobacz również:
bezumowne korzystanie z gruntu — gdy właściciel chce żądać wynagrodzenia albo odszkodowania za korzystanie z działki przez przedsiębiorstwo przesyłowe.
Tak. Od decyzji starosty wydanej na podstawie art. 124 ustawy o gospodarce nieruchomościami przysługuje odwołanie na zasadach ogólnych określonych w Kodeksie postępowania administracyjnego. Co do zasady odwołanie wnosi się w terminie 14 dni od doręczenia decyzji, za pośrednictwem organu, który ją wydał.
W odwołaniu można podnosić m.in. brak rzeczywistych rokowań, nieprawidłowe ustalenie stanu faktycznego, pominięcie alternatywnych wariantów lokalizacji, niezgodność inwestycji z planem miejscowym albo decyzją lokalizacyjną, zbyt szeroki zakres ograniczenia prawa własności oraz brak wykazania, że właśnie ta nieruchomość musi zostać obciążona.
Trzeba jednak pamiętać, że w niektórych sytuacjach inwestor może uzyskać również decyzję o niezwłocznym zajęciu nieruchomości, której nadaje się rygor natychmiastowej wykonalności. Wtedy samo odwołanie może nie wstrzymać rozpoczęcia prac, dlatego należy szybko rozważyć dodatkowe wnioski procesowe, w tym wniosek o wstrzymanie wykonania decyzji, jeżeli pozwalają na to okoliczności sprawy.
Odrębną kwestią jest służebność przesyłu. Zgodnie z art. 3051 Kodeksu cywilnego nieruchomość można obciążyć na rzecz przedsiębiorcy, który zamierza wybudować albo którego własność stanowią urządzenia z art. 49 § 1 Kodeksu cywilnego, prawem polegającym na korzystaniu z nieruchomości w oznaczonym zakresie.
Jeżeli właściciel odmawia zawarcia umowy, a służebność jest konieczna do właściwego korzystania z urządzeń, przedsiębiorca może żądać ustanowienia służebności przesyłu za odpowiednim wynagrodzeniem. Właściciel również może żądać wynagrodzenia, jeżeli przedsiębiorca korzysta lub chce korzystać z jego gruntu.
Kwota 945 zł za stację transformatorową i linię kablową może być zbyt niska, ale ocena zależy od konkretów: powierzchni zajętego pasa, trwałości ograniczenia, przeznaczenia działki, wpływu na możliwość zabudowy, utraty wartości nieruchomości, uciążliwości eksploatacyjnych oraz zakresu dostępu przedsiębiorstwa do urządzeń w przyszłości.
Jeżeli urządzenia przesyłowe istotnie ograniczają korzystanie z nieruchomości, właściciel może żądać stosownego odszkodowania. W szczególnych przypadkach art. 124 ust. 5 ustawy o gospodarce nieruchomościami przewiduje dalej idące roszczenie: jeżeli założenie lub przeprowadzenie urządzeń uniemożliwia właścicielowi dalsze prawidłowe korzystanie z nieruchomości w sposób dotychczasowy albo zgodny z jej dotychczasowym przeznaczeniem, właściciel może żądać nabycia nieruchomości.
Nie każde obniżenie komfortu korzystania z działki uzasadnia takie żądanie. Jeżeli jednak transformator, linia kablowa, strefy ochronne albo obowiązek zapewnienia dojazdu technicznego realnie blokują zabudowę lub powodują poważną utratę funkcji gruntu, warto rozważyć opinię rzeczoznawcy majątkowego oraz analizę dokumentów planistycznych.
Zobacz również:
infrastruktura ograniczająca zabudowę — gdy urządzenia, słupy lub inne obiekty wpływają na możliwość postawienia domu i wartość działki.
Najbezpieczniej nie podpisywać umowy od razu. Właściciel powinien najpierw przeanalizować dokumenty i ustalić, czy propozycja odpowiada rzeczywistemu zakresowi ingerencji w nieruchomość.
W praktyce warto:
Poniższe przykłady pokazują, jak różnie może wyglądać sytuacja właściciela działki w zależności od dokumentów, przeznaczenia gruntu i zakresu planowanej inwestycji.
Pani Anna otrzymała projekt umowy służebności przesyłu pod stację transformatorową przy wjeździe na działkę. Działka była rolna, ale miejscowy plan dopuszczał w przyszłości zabudowę mieszkaniową. Pani Anna nie podpisała umowy, lecz zażądała wariantu lokalizacji przy granicy z drogą techniczną oraz opinii dotyczącej wpływu inwestycji na możliwość zabudowy. W rokowaniach przedsiębiorstwo zgodziło się przesunąć urządzenie i podwyższyć wynagrodzenie.
Pan Jan odmówił zgody na linię kablową i transformator, bo przedsiębiorstwo zaproponowało jednorazowo 1000 zł. Po kilku miesiącach otrzymał decyzję starosty ograniczającą sposób korzystania z nieruchomości. W odwołaniu wskazał, że organ nie zbadał alternatywnego przebiegu linii, a decyzja nie określała precyzyjnie obszaru zajęcia działki. Sprawa wymagała ponownej analizy dokumentacji technicznej i planistycznej.
Rodzina Kowalskich zgodziła się na urządzenia energetyczne, ale dopiero po dopisaniu do umowy szczegółowych warunków: dokładnego pasa służebności, zakazu poszerzania zakresu korzystania bez dodatkowej zgody, obowiązku naprawienia szkód po każdej awarii oraz wynagrodzenia uwzględniającego spadek wartości działki. Dzięki temu uniknęli sporu administracyjnego, ale zabezpieczyli swoje interesy na przyszłość.
Nie. Właściciel może odmówić podpisania umowy. Przedsiębiorstwo może jednak próbować uzyskać decyzję administracyjną ograniczającą sposób korzystania z nieruchomości, jeżeli spełnione są przesłanki z ustawy o gospodarce nieruchomościami.
Może to nastąpić tylko na podstawie odpowiednich przepisów i decyzji. Samo pismo przedsiębiorstwa albo projekt umowy nie daje jeszcze prawa do swobodnego zajęcia gruntu.
Tak. Wynagrodzenie powinno odpowiadać realnemu zakresowi obciążenia nieruchomości. Przy sporze znaczenie ma zwykle opinia rzeczoznawcy i analiza wpływu urządzeń na wartość oraz sposób korzystania z działki.
Takie żądanie można zgłaszać w rokowaniach oraz w postępowaniu administracyjnym. Trzeba jednak wykazać, że istnieje realny, mniej uciążliwy wariant lokalizacji i że proponowane miejsce nadmiernie ingeruje w prawo własności.
Tak. Odwołanie wnosi się co do zasady w terminie 14 dni od doręczenia decyzji. Warto wskazać konkretne zarzuty dotyczące dokumentacji, zakresu zajęcia działki, rokowań, zgodności z planem i konieczności wyboru danej lokalizacji.
Właściciel działki nie musi bezwarunkowo godzić się na transformator, linię kablową albo słup energetyczny. Może negocjować umowę, żądać zmiany lokalizacji urządzeń, domagać się wyższego wynagrodzenia i kwestionować decyzję administracyjną. Kluczowe jest szybkie działanie, pisemne stanowisko i analiza dokumentów technicznych oraz planistycznych.
Jeżeli sprawa dotyczy działki, która może mieć potencjał budowlany, szczególnie ważne jest ustalenie, czy urządzenia przesyłowe nie obniżą jej wartości albo nie zablokują przyszłej zabudowy. W takiej sytuacji nie należy oceniać propozycji wyłącznie przez pryzmat jednorazowej kwoty oferowanej przez przedsiębiorstwo.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami - Dz.U. 1997 nr 115 poz. 741
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny - art. 49 oraz art. 3051-3054
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - przepisy o odwołaniu od decyzji administracyjnej
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Dlaczego warto?Numer telefonu pozwoli na kontakt
w przypadku podania nieprawidłowego emaila.
Otrzymasz SMS o wycenie i przygotowaniu
głównej odpowiedzi, a także w przypadku
problemów technicznych. Wiele razy podany
numer pomógł szybciej rozwiązać problem.
Wycenę wyślemy do 1 godziny
* W dni robocze w godzinach od 7 do 20.
* W weekendy i święta do 2 godzin.
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Katarzyna Nosal
Radca prawny od 2005 roku, absolwentka prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Udziela porad z prawa cywilnego , pracy oraz rodzinnego , a także z zakresu procedury cywilnej i...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu