Mamy 12 503 opinii naszych Klientów

Kupiłem fałszywy dyplom, a teraz jestem podejrzany, jak się bronić przed zarzutami?

Za młodych lat kupiłem dyplom ukończenia studiów, dyplom nigdy nie użyty, był wykonany z błędem, znalazła się na nim nazwa szkoły, która nie istniej. Po latach zapukała policja z nakazem wydania od prokuratora, znalazłem w starych dokumentach i wydałem. Otrzymałem jedno pismo z policji o decyzji oddania dowodu, gdyż jest nieprzydatny w sprawie. Następnie otrzymałem wezwanie na przesłuchanie w charakterze podejrzanego. Co powinienem mówić, ja się bronić?

Kupiłem fałszywy dyplom, a teraz jestem podejrzany, jak się bronić przed zarzutami?

Zakup podrobionego dokumentu

Zgodnie z art. 270 Kodeksu karnego (K.k.):

„§ 1. Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto wypełnia blankiet, opatrzony cudzym podpisem, niezgodnie z wolą podpisanego i na jego szkodę albo takiego dokumentu używa.

§ 2a. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§ 3. Kto czyni przygotowania do przestępstwa określonego w § 1, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

Na korzyść Pana działa to, że dyplomu Pan nie użył jako autentycznego, jak i to, że jest błędny (zawiera dane uczelni nieistniejącej). Nie mniej, może Pan spodziewać się zarzutu przygotowań, ale to organ musiałby wykazać, że miał Pan zamiary tym dokumentem jak autentycznym się posłużyć, np. wobec pracodawcy.

Masz problem prawny? Kliknij tutaj i zapytaj prawnika ›

Obrona przed zarzutami

Na Pana miejscu broniłabym się w ten sposób, że:

  1. nie użył Pan dyplomu ani nawet nie czynił przygotowań,
  2. zrobił go dla żartów z błędem, by nic nie podrabiać, bowiem nie ma uczelni wskazanej na dyplomie, co tylko potwierdza ad a. 

Jak bowiem wskazuje od lat utarte orzecznictwo: „Dla przypisania występku z art. 270 § 1 k.k. nie jest wystarczające samo stwierdzenie, że sprawca podrobił dokument. Konieczne jest również ustalenie, że dokument został podrobiony w celu użycia za autentyczny" (SA w Białymstoku w wyrku z 4.01.2022 r. II AKa 34/21), czy: ,,Przygotowanie do użycia za autentyczny podrobionego dokumentu jest w myśl art. 270 § 3 k.k. wyodrębnionym typem przestępstwa i zostaje ono popełnione z chwilą wypełnienia znamion określonych w tym przepisie. Już wtedy urzeczywistniają się przesłanki poniesienia przez sprawcę odpowiedzialności karnej" (SA w Łodzi z dnia 17.09.2021 r., sygn. akt II AKa 44/21).

Potrzebujesz pomocy prawnika? Kliknij tutaj i opisz swój problem ›

Brak użycia zakupionego dyplomu

„Użycie za autentyczny” to przedstawienie lub przedłożenie podrobionego czy przerobionego dokumentu osobie prywatnej albo instytucji, czyli wykorzystywanie funkcji, jakie może pełnić taki podrobiony czy przerobiony dokument. Słusznie wskazuje się w doktrynie, że nie jest karalnym użyciem dokumentu okazanie np. osobie znajomej podrobionego czy przerobionego świadectwa maturalnego, aby pochwalić się zdaniem matury, czy też zachowanie młodego człowieka, który pokazuje podrobioną legitymację szkolną koledze, aby wprowadzić go w błąd co do swojego wieku (por. Piórkowska-Flieger [w:] System, t. 8, s. 1013). Samo posiadanie sfałszowanego dokumentu nie jest jego używaniem, nastąpi ono np. z chwilą okazania go do kontroli (np. okazanie policji fałszywego prawa jazdy w czasie kontroli drogowej czy podrobionej legitymacji studenckiej w czasie sprawdzania biletów w autobusie).

Używającym dokumentu może być ten, kto go podrobił lub przerobił. W takim stanie rzeczy obie te czynności stanowią jedno przestępstwo (Górniok [w:] Górniok i in., t. 2, s. 372). Por. też wyrok SN z 20.04.2021 r., II KK 132/20, LEX nr 3215600 („1. Znamię «użycia» w rozumieniu art. 270 § 1 k.k. postrzegać więc należy jako przedłożenie dokumentu m.in. organowi, instytucji lub wykorzystanie go w związku z działaniem urządzenia, np. dla weryfikacji tożsamości. 2. Wprowadzenie dokumentu do obrotu prawnego to posłużenie się tym dokumentem, rozumiane jako jego przedłożenie władzy, osobie fizycznej lub prawnej, dla wykazania wynikających z dokumentu swoich praw, istnienia stosunku prawnego lub okoliczności mającej znaczenie prawne”) – tak Mozgawa Marek (red.), Kodeks karny. Komentarz aktualizowany.

Kliknij tutaj i zapytaj prawnika online ›

Argumenty na obronę

Na pewno nie wolno kłamać na policji, ale też nie trzeba odpowiadać, narażając się na odpowiedzialność, czyli nie mówiłabym, że był błąd i znów zamówiłem poprawkę, bo pojawi się ten cel użycia za autentyczny. Jeśli policja spyta, trzeba jednak odpowiedzieć. Całe szczęście mamy b) wyżej wskazane, czyli cel to było np. zaimponowanie kobiecie, a nie wprowadzenie w błąd pracodawcy czy instytucji. 

Niestety policja ma prawo spytać pracodawcy, by okazał, jakie dokumenty mu Pan przedłożył, by zweryfikować, czy nie użył Pan tegoż dokumentu nieprawdziwego. 

Jeśli na dyplomie jest pole „podpis posiadacza", ale jest to pole puste, to znów argument dla Pana, że nie użył go Pan jak autentyczny i nawet nie zamierzał. Podniosłabym więc ten fakt na przesłuchaniu. 

Policja nie może Panu kazać samemu przedkładać dowodów na niekorzyść, ale ma prawo wystąpić do Pana pracodawców lub obecnego o kazania dyplomów jakie im Pan złożył. 

Jeśli mimo wszystko boi się sam Pan zeznawać, warto znaleźć adwokata lub radcę prawnego z okolicy, który z Panem się stawi.

Przykłady

Nieświadomy zakup na targu staroci
Pan Jan kupił stary dokument na pchlim targu, uznając go za ciekawą pamiątkę historyczną. Po latach okazało się, że dokument był podrobionym świadectwem maturalnym z błędami w danych. Policja zainteresowała się tym dokumentem w ramach śledztwa w sprawie fałszowania świadectw. Jan musiał udowodnić, że nigdy nie próbował używać dokumentu jako prawdziwego i posiadał go wyłącznie w celach kolekcjonerskich.

 

Fałszywy dyplom jako żart
Marek, będąc na studiach, zamówił fałszywy dyplom dla zabawy, aby zaimponować znajomym. Dyplom zawierał wymyśloną nazwę uczelni, która nigdy nie istniała. Nigdy nie zamierzał go używać, a dyplom trafił na dno szafy. Po latach policja zapukała do jego drzwi w ramach dochodzenia dotyczącego fałszowania dokumentów. Marek musiał wyjaśnić, że dokument nigdy nie był używany, a jego celem był jedynie żart.

 

Znaleziony dokument w spadku
Pani Anna znalazła w dokumentach po zmarłym ojcu podrobiony dyplom. Nie miała świadomości, dlaczego ojciec go posiadał, ani czy kiedykolwiek go używał. Policja, prowadząc dochodzenie w sprawie nielegalnego obrotu fałszywymi dokumentami, zażądała wydania dyplomu. Pani Anna musiała stawić się na przesłuchanie, gdzie tłumaczyła, że nie miała z dokumentem nic wspólnego i nigdy go nie używała.

Podsumowanie

Zakup podrobionego dokumentu, nawet jeśli nigdy nie został użyty, może prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych. Kluczowe w obronie jest wykazanie braku zamiaru użycia dokumentu jako autentycznego. Warto pamiętać, że w takich sytuacjach pomoc profesjonalnego prawnika może być nieoceniona. Aby skorzystać z naszych usług, opisz swój problem w formularzu pod artykułem.

Oferta porad prawnych

Potrzebujesz pomocy w obronie przed zarzutami lub przygotowaniu odpowiedniego pisma? Opisz swój problem w formularzu pod artykułem, a nasi prawnicy udzielą Ci profesjonalnego wsparcia. Aby skorzystać z naszych usług, opisz swój problem w formularzu pod artykułem.

Źródła:

1. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz.U. 1997 nr 88 poz. 553
2. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 4 stycznia 2022 r. II AKa 34/21
3. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 17 września 2021 r., sygn. akt II AKa 44/21
4. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 2021 r., II KK 132/20

Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej  ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.

Zapytaj prawnika - porady prawne online

Dlaczego warto?Numer telefonu pozwoli na kontakt
w przypadku podania nieprawidłowego emaila.
Otrzymasz SMS o wycenie i przygotowaniu
głównej odpowiedzi, a także w przypadku
problemów technicznych. Wiele razy podany
numer pomógł szybciej rozwiązać problem.

Zgadzam się na przesyłanie informacji handlowych przez administratora na podany e-mail zgodnie z ustawą z 18.07.02 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (t. j. Dz. U. 2017 poz. 1219, z późn. zm.).

  Wycenę wyślemy do 1 godziny
* W dni robocze w godzinach od 7 do 20.
* W weekendy i święta do 2 godzin.

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Pracujemy 7 dni w tygodniu

Paulina Olejniczak-Suchodolska

O autorze: Paulina Olejniczak-Suchodolska

Radca prawny, absolwentka Wydziału Prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła aplikację radcowską przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie. Doświadczenie zawodowe zdobywała współpracując z kancelariami prawnymi. Specjalizuje się głównie w prawie...

>> więcej informacji o autorze