Usunięcie drzew lub krzewów z gruntu rolnego bez zezwolenia może być dopuszczalne, jeżeli chodzi o przywrócenie gruntu nieużytkowanego do użytkowania rolniczego. Kluczowy jest jednak rzeczywisty cel prac, status i stan gruntu oraz to, czy po wycince teren faktycznie będzie nadawał się do wykorzystania rolniczego.
Sam fakt, że właściciel nie jest rolnikiem, nie przekreśla możliwości powołania się na art. 83f ust. 1 pkt 3b ustawy o ochronie przyrody. W praktyce warto jednak dobrze udokumentować zamiar rolniczego wykorzystania gruntu, zwłaszcza gdy teren ma być później wydzierżawiony rolnikowi.
Podstawową zasadą jest to, że usunięcie drzewa lub krzewu z nieruchomości wymaga zezwolenia, o którym mowa w art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody. Od tej zasady istnieją jednak wyjątki wymienione w art. 83f ust. 1 tej ustawy.
Dla zarośniętych gruntów rolnych najważniejszy jest art. 83f ust. 1 pkt 3b ustawy o ochronie przyrody, zgodnie z którym przepisów art. 83 ust. 1 nie stosuje się do drzew lub krzewów usuwanych w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego.
Przepis ten nie wskazuje, że ze zwolnienia może korzystać wyłącznie rolnik. Mówi o celu usunięcia drzew lub krzewów, czyli o przywróceniu nieużytkowanego gruntu do użytkowania rolniczego. Dlatego w typowej sprawie decydujące znaczenie ma nie sam status właściciela, lecz to, czy grunt jest rolny, czy był nieużytkowany i czy po wycince rzeczywiście ma służyć rolniczemu wykorzystaniu.
W praktyce właściciel niebędący rolnikiem może mieć argumenty za zastosowaniem tego wyjątku, jeżeli porządkuje grunt oznaczony np. jako R, Ł albo Ps i przygotowuje go do uprawy, koszenia, wypasu albo oddania w dzierżawę rolnikowi. Nie wystarczy jednak samo ogólne stwierdzenie, że działka jest rolna i zarośnięta. Organ może badać, czy prace nie służą w rzeczywistości innemu celowi, np. przygotowaniu terenu pod inwestycję, rekreację albo sprzedaż jako działki budowlanej.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Według aktualnych wyjaśnień Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska zwolnienie dotyczy sytuacji, w której zadrzewienia są usuwane z nieużytkowanego gruntu rolnego po to, aby wprowadzić na ten grunt użytkowanie rolnicze. Chodzi więc o grunty, które przez zarośnięcie drzewami lub krzewami nie mogą być normalnie wykorzystywane rolniczo.
Najbezpieczniejszy stan faktyczny wygląda następująco: nieruchomość jest ujawniona w ewidencji jako użytek rolny, od dłuższego czasu nie była użytkowana, zadrzewienie utrudnia albo uniemożliwia działalność rolniczą, a po wycięciu drzew i usunięciu pni grunt ma być doprowadzony do stanu pozwalającego na rolnicze wykorzystanie.
Nie należy natomiast automatycznie stosować tego wyjątku do każdego drzewa rosnącego na działce rolnej. GDOŚ wskazuje, że odstępstwo nie powinno obejmować zadrzewień na nieruchomości, która w części jest już użytkowana rolniczo, np. drzew rosnących na miedzy, przy pastwisku, wzdłuż rzeki albo przy drodze. W takich sytuacjach trzeba sprawdzić, czy istnieje inna podstawa zwolnienia albo czy potrzebne jest zezwolenie.
Właściciel gruntu rolnego nie musi osobiście prowadzić gospodarstwa, aby wykazywać, że jego działania służą przywróceniu gruntu do użytkowania rolniczego. Grunt może zostać oddany w dzierżawę rolnikowi, przekazany do uprawy albo przygotowany do koszenia lub wypasu. Istotne jest jednak, aby zamiar ten był realny i możliwy do udowodnienia.
Takie podejście znajduje oparcie w orzecznictwie sądów administracyjnych. W wyroku WSA w Krakowie z 3 marca 2021 r., II SA/Kr 931/19, podkreślono, że posiadacz nieruchomości rolnej powinien podejmować działania zmierzające do utrzymania jej we właściwym stanie, odpowiadającym sposobowi zagospodarowania wynikającemu z ewidencji gruntów. Jednym z takich działań może być usuwanie drzew kolidujących z działalnością rolniczą.
Z kolei WSA w Rzeszowie w wyroku z 21 lipca 2021 r., II SA/Rz 653/21, wskazał, że przywrócenie nieużytkowanego gruntu rolnego do użytkowania rolniczego nie musi oznaczać natychmiastowego rozpoczęcia produkcji rolnej. Ważne jest jednak, aby po usunięciu drzew i pni grunt nadawał się do rolniczego wykorzystania.
Dlatego jeżeli po wycince grunt może zostać wydzierżawiony, to organ powinien brać pod uwagę, że właściciel nie musi sam być rolnikiem, aby działać w celu przywrócenia użytkowania rolniczego; rozwiązaniem alternatywnym jest trwała zmiana statusu działki rolnej.
Przed rozpoczęciem prac warto przygotować dokumenty i dowody, które pokażą, że wycinka nie jest przypadkowym oczyszczeniem terenu, lecz elementem przywracania użytkowania rolniczego. W praktyce przydatne są zwłaszcza:
W przypadku wątpliwości warto zwrócić się do wójta, burmistrza albo prezydenta miasta o pisemne stanowisko. Taka odpowiedź nie zawsze będzie formalną decyzją chroniącą przed każdym ryzykiem, ale może ograniczyć spór i pomóc ustalić, czy organ akceptuje zastosowanie art. 83f ust. 1 pkt 3b w konkretnym stanie faktycznym.
Właściciel albo posiadacz gruntu rolnego powinien liczyć się z tym, że sam wpis w ewidencji nie rozwiązuje wszystkich problemów. Jeżeli teren jest mocno zarośnięty, trzeba ustalić, czy mamy do czynienia ze zwykłymi samosiejkami i zadrzewieniami, czy z lasem w rozumieniu ustawy o lasach. Jeżeli zbiorowisko ma charakter lasu, może być konieczne stosowanie przepisów leśnych, a nie typowych zasad dotyczących usuwania drzew z ustawy o ochronie przyrody.
Znaczenie ma również rodzaj użytku. Grunty oznaczone jako R, Ł albo Ps co do zasady łatwiej powiązać z użytkowaniem rolniczym niż grunty oznaczone jako Lz, Lzr albo N. W przypadku gruntów zadrzewionych, zakrzewionych, nieużytków albo terenów o szczególnych walorach przyrodniczych organ może dokładniej badać, czy wycinka rzeczywiście służy produkcji rolnej, czy raczej zmianie sposobu korzystania z nieruchomości.
Jeżeli po usunięciu drzew planowane są dalsze roboty porządkowe, niwelacja, nawożenie ziemi, budowa zjazdu, odwodnienie albo zmiana ukształtowania terenu, trzeba osobno ocenić, czy takie działania nie wymagają zgłoszenia, pozwolenia albo uzgodnienia z innym organem. Dla nie-rolnika kolejnym potencjalnym wyzwaniem są prace ziemne na gruncie rolnym.
W opisanym stanie faktycznym znaczenie może mieć również to, jakie drzewa mają zostać usunięte. Ustawa o ochronie przyrody przewiduje osobne zwolnienie dla drzew i krzewów owocowych, z wyjątkiem tych rosnących na terenie nieruchomości lub jej części wpisanej do rejestru zabytków albo na terenach zieleni. Jeżeli więc część drzew to drzewa owocowe, warto ocenić je oddzielnie.
Samosiejki, drzewa ozdobne i pozostałości po dawnej szkółce nie powinny być traktowane automatycznie tak samo. Przy większej liczbie drzew dobrze jest sporządzić wykaz gatunków, przybliżone obwody pni i dokumentację fotograficzną. Pozwoli to wykazać, które drzewa są objęte zwolnieniem z powodu przywracania gruntu do użytkowania rolniczego, które mogą być usunięte z innej podstawy, a przy których potrzebne jest zezwolenie.
Nawet jeżeli art. 83f ust. 1 pkt 3b zwalnia z obowiązku uzyskania zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu, nie zwalnia z obowiązku przestrzegania przepisów o ochronie gatunkowej. Przed wycinką trzeba sprawdzić, czy na drzewach, krzewach albo w ich sąsiedztwie nie ma czynnych gniazd, siedlisk, dziupli, jaj, piskląt albo innych oznak bytowania gatunków chronionych.
Nie istnieje prosty przepis, który bezwzględnie zakazuje każdej wycinki od 1 marca do 15 października. W tym czasie ryzyko naruszenia ochrony ptaków jest jednak szczególnie duże. Jeżeli usunięcie drzewa mogłoby naruszyć zakazy wobec gatunków chronionych, prace należy wstrzymać, zmienić ich zakres albo uzyskać właściwe odstępstwo od zakazów ochrony gatunkowej.
Jeżeli organ uzna, że wycinka nie mieściła się w wyjątku z art. 83f ust. 1 pkt 3b, może badać sprawę w kierunku usunięcia drzew bez wymaganego zezwolenia albo bez wymaganego zgłoszenia. Wtedy kluczowe stają się dowody pokazujące, jaki był rzeczywisty cel prac i jaki był stan działki przed wycinką.
Administracyjne kary pieniężne za nielegalne usunięcie drzew są wymierzane na podstawie art. 88 i art. 89 ustawy o ochronie przyrody. Co do zasady kara za usunięcie drzewa lub krzewu bez wymaganego zezwolenia może być liczona jako dwukrotność opłaty za usunięcie drzewa lub krzewu, a przy braku danych o obwodzie lub gatunku organ może korzystać z zasad szacowania przewidzianych w ustawie.
Jeżeli jednak rzeczywiście zachodzi przypadek z art. 83f ust. 1 pkt 3b, przepisu o karze z art. 88 ust. 1 nie stosuje się do takich drzew i krzewów. To kolejny powód, aby przed pracami zebrać dokumenty i zachować dowody, a przy niejednoznacznym stanie faktycznym wystąpić do organu o stanowisko.
Właściciel gruntu rolnego, który nie jest rolnikiem, może co do zasady powoływać się na art. 83f ust. 1 pkt 3b ustawy o ochronie przyrody, jeżeli usuwa drzewa lub krzewy po to, aby przywrócić grunt nieużytkowany do użytkowania rolniczego. Przepis nie wymaga, aby właściciel sam prowadził działalność rolniczą, ale wymaga realnego związku wycinki z przyszłym rolniczym wykorzystaniem gruntu.
Największe ryzyko pojawia się wtedy, gdy wycinka dotyczy działki tylko częściowo nieużytkowanej, zadrzewień przy miedzach lub drogach, terenu o możliwym charakterze leśnym albo gruntu, który po oczyszczeniu ma służyć celom nierolniczym. W takich przypadkach warto przed rozpoczęciem prac uzyskać indywidualną ocenę sytuacji i nie opierać się wyłącznie na ogólnym brzmieniu przepisu.
Poniższe przykłady pokazują, kiedy powołanie się na art. 83f ust. 1 pkt 3b ustawy o ochronie przyrody może być uzasadnione, a kiedy bezpieczniej najpierw uzyskać stanowisko organu albo zezwolenie.
Pan Jan odziedziczył łąkę oznaczoną w ewidencji jako Ł, która od wielu lat nie była koszona i zarosła samosiejkami. Nie prowadzi gospodarstwa rolnego, ale ma podpisany list intencyjny z sąsiadem rolnikiem, który po oczyszczeniu terenu chce wziąć działkę w dzierżawę i wykorzystywać ją jako łąkę. W takiej sytuacji argumentem przemawiającym za zastosowaniem art. 83f ust. 1 pkt 3b jest to, że wycinka służy przywróceniu nieużytkowanego gruntu do użytkowania rolniczego, a nie przygotowaniu działki pod zabudowę.
Pani Anna ma kilka hektarów gruntu oznaczonego jako R. Część pola jest regularnie uprawiana, a drzewa rosną głównie przy miedzy i przy drodze dojazdowej. W takim stanie faktycznym powołanie się na wyjątek dotyczący przywracania gruntów nieużytkowanych może być ryzykowne, ponieważ problem nie dotyczy całej nieużytkowanej nieruchomości, lecz zadrzewień na gruncie częściowo już wykorzystywanym rolniczo. Przed wycinką należy sprawdzić, czy nie jest potrzebne zezwolenie albo czy nie zachodzi inna podstawa zwolnienia.
Pan Tomasz chce oczyścić zadrzewiony grunt rolny, ale z dokumentów wynika, że część terenu może mieć charakter leśny albo jest ujawniona jako grunt zadrzewiony i zakrzewiony. W takiej sytuacji samo oznaczenie sąsiednich działek jako rolne nie wystarczy. Trzeba najpierw ustalić faktyczny charakter zadrzewienia, zapisy ewidencji i ewentualne przepisy o lasach, bo dla lasu nie stosuje się typowego trybu usuwania drzew z ustawy o ochronie przyrody.
Może to być możliwe, jeżeli wycinka ma służyć przywróceniu gruntu nieużytkowanego do użytkowania rolniczego. Przepis art. 83f ust. 1 pkt 3b ustawy o ochronie przyrody nie mówi wprost, że właściciel musi być rolnikiem. Najważniejsze jest jednak to, czy po usunięciu drzew grunt faktycznie będzie nadawał się do rolniczego wykorzystania.
Jeżeli rzeczywiście zachodzi wyjątek z art. 83f ust. 1 pkt 3b, przepisy o zezwoleniu z art. 83 ust. 1 nie mają zastosowania. Według informacji GDOŚ w takim przypadku nie jest potrzebne ani zezwolenie, ani zgłoszenie zamiaru usunięcia drzewa. W razie wątpliwości praktycznie bezpieczne jest wcześniejsze wystąpienie do gminy o stanowisko.
Oznaczenie ewidencyjne jest bardzo ważne, ale nie zawsze rozstrzyga sprawę. Trzeba jeszcze ustalić, czy grunt jest faktycznie nieużytkowany, czy drzewa uniemożliwiają użytkowanie rolnicze i czy wycinka nie dotyczy np. pasa zadrzewień na gruncie już uprawianym.
Przepisy nie wprowadzają jednego bezwzględnego zakazu wycinki od 1 marca do 15 października, ale nie wolno naruszać zakazów dotyczących gatunków chronionych, w szczególności niszczyć czynnych gniazd, jaj, piskląt lub siedlisk. Najbezpieczniej wykonać oględziny przyrodnicze i zaplanować prace poza okresem największego ryzyka lęgów.
Jeżeli organ uzna, że wycinka nie mieściła się w ustawowym wyjątku, może wszcząć postępowanie w sprawie administracyjnej kary pieniężnej. Kara jest co do zasady liczona według opłat za usunięcie drzewa lub krzewu, a przy niektórych naruszeniach może być bardzo dotkliwa, zwłaszcza przy dużej liczbie drzew.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, tekst jednolity: Dz.U. 2026 poz. 13 - Dziennik Ustaw / ELI
2. Informacja Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska: Wycinka drzew lub krzewów na terenach rolnych
3. Informacja Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska: Czy można usuwać drzewa i krzewy w okresie lęgowym ptaków?
4. Rozporządzenie Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii z dnia 27 lipca 2021 r. w sprawie ewidencji gruntów i budynków, tekst jednolity: Dz.U. 2024 poz. 219
5. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z 3 marca 2021 r., II SA/Kr 931/19
6. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z 21 lipca 2021 r., II SA/Rz 653/21
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Dlaczego warto?Numer telefonu pozwoli na kontakt
w przypadku podania nieprawidłowego emaila.
Otrzymasz SMS o wycenie i przygotowaniu
głównej odpowiedzi, a także w przypadku
problemów technicznych. Wiele razy podany
numer pomógł szybciej rozwiązać problem.
Wycenę wyślemy do 1 godziny
* W dni robocze w godzinach od 7 do 20.
* W weekendy i święta do 2 godzin.
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Paulina Olejniczak-Suchodolska
Radca prawny, absolwentka Wydziału Prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła aplikację radcowską przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie. Doświadczenie zawodowe zdobywała współpracując z kancelariami prawnymi. Specjalizuje się głównie w prawie...
>> więcej informacji