Mamy 12 503 opinii naszych Klientów
Prawo cywilne Kurs internetowy a prawa konsumenta – jak odzyskać pieniądze

Kurs internetowy a prawa konsumenta – jak odzyskać pieniądze

Konsument, który kupił kurs internetowy, może żądać zwrotu pieniędzy m.in. po odstąpieniu od umowy zawartej na odległość, przy niezgodności kursu z umową albo wtedy, gdy sprzedaż oparto na błędzie, presji lub nieuczciwej praktyce rynkowej.

Wyjaśniamy, kiedy 14-dniowy termin może się wydłużyć, kiedy sam dostęp do kursu nie wystarcza do odmowy zwrotu, jak reklamować treści i usługi cyfrowe oraz jak przygotować wezwanie do zapłaty.

Kurs internetowy a prawa konsumenta – jak odzyskać pieniądze
Najważniejsze:
  • Kurs kupiony przez internet jest najczęściej umową zawartą na odległość, a szerzej podobne problemy omawia artykuł Nieuczciwy sprzedawca prawa konsumenta; od takiej umowy konsument co do zasady może odstąpić w terminie 14 dni bez podawania przyczyny.
  • Jeżeli przedsiębiorca nie poinformował prawidłowo o prawie odstąpienia, termin może wydłużyć się nawet o 12 miesięcy po upływie podstawowych 14 dni.
  • Przy kursach online zapis w regulaminie „zwrotów nie ma” nie wystarcza; sprzedawca musi wykazać wyraźną zgodę konsumenta, pouczenie o utracie prawa odstąpienia i wymagane potwierdzenie.
  • Gdy kurs nie odpowiada reklamie, rozmowie sprzedażowej, opisowi lub regulaminowi, można złożyć reklamację i żądać doprowadzenia kursu do zgodności z umową, obniżenia ceny albo odstąpienia od umowy.
  • Fałszywa informacja o ograniczonej liczbie miejsc, obietnice bez pokrycia, ukrycie warunków zakupu lub agresywna presja sprzedażowa mogą uzasadniać zarzut nieuczciwej praktyki rynkowej.

Kurs internetowy jako umowa zawarta na odległość

Zakup kursu internetowego przez stronę www, formularz, rozmowę telefoniczną (zob. Umowa telefon ustnie ważna), webinar, wideokonferencję albo komunikator jest zwykle umową zawartą na odległość. Przedsiębiorca powinien jeszcze przed zawarciem umowy przekazać konsumentowi jasne informacje o głównych cechach kursu, cenie, czasie trwania dostępu, sposobie wykonania świadczenia, reklamacji, prawie odstąpienia od umowy oraz wyjątkach od tego prawa.

W praktyce kurs online może być usługą, treścią cyfrową, usługą cyfrową albo świadczeniem mieszanym. Inaczej wygląda kurs polegający wyłącznie na pobraniu nagrań, inaczej dostęp do platformy z modułami i społecznością, a jeszcze inaczej program obejmujący konsultacje indywidualne, webinary na żywo i materiały PDF. Ta kwalifikacja wpływa zwłaszcza na odstąpienie od umowy i reklamację.

Brak regulaminu lub nieprzekazanie pełnych warunków przed płatnością nie zawsze oznacza automatyczną nieważność umowy, ale jest ważnym argumentem w sporze. Konsument powinien wiedzieć, za co płaci, jaki zakres kursu otrzyma, kiedy rozpocznie się realizacja, czy przysługuje mu zwrot pieniędzy i w jakich sytuacjach przedsiębiorca może powołać się na wyjątek od prawa odstąpienia.

Jeżeli sprawa trafi do sądu, będzie to najczęściej spór z zakresu prawa cywilnego, w którym znaczenie mają dokumenty, treść oferty, regulamin, korespondencja i dowody zapłaty.

Odstąpienie od umowy i zwrot pieniędzy za kurs online

Konsument, który zawarł umowę na odległość, co do zasady może odstąpić od niej w terminie 14 dni bez podawania przyczyny; szerzej omawiają to Odstąpienie umowy kupna sprzedaży zasady. Oświadczenie o odstąpieniu można wysłać e-mailem, listem albo w innej jednoznacznej formie, która pozwala później wykazać datę i treść oświadczenia.

Po skutecznym odstąpieniu od umowy zawartej na odległość umowę uważa się za niezawartą. Przedsiębiorca powinien zwrócić konsumentowi otrzymane płatności niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od dnia otrzymania oświadczenia o odstąpieniu. Przy kursie cyfrowym sprzedawca może po odstąpieniu zablokować dalszy dostęp do materiałów lub konta.

Jeżeli przedsiębiorca nie poinformował konsumenta o prawie odstąpienia, termin nie kończy się po 14 dniach. W takim przypadku prawo odstąpienia może wygasnąć dopiero po upływie 12 miesięcy od dnia, w którym minąłby zwykły termin. Gdy przedsiębiorca przekaże informację później, konsument ma 14 dni od jej otrzymania.

W sprawach kursów internetowych najczęściej sporne jest to, czy konsument utracił prawo odstąpienia po otrzymaniu dostępu do platformy, nagrań albo materiałów. Sama informacja w regulaminie, że po zakupie nie ma zwrotów, nie wystarcza. Przedsiębiorca powinien wykazać, że konsument wyraził wyraźną zgodę na rozpoczęcie świadczenia przed upływem terminu na odstąpienie, został poinformowany o utracie prawa odstąpienia i otrzymał wymagane potwierdzenie.

Warto sprawdzić zwłaszcza:

  • czy przed zakupem udostępniono regulamin, opis kursu i pouczenie o odstąpieniu,
  • czy konsument zaznaczył osobny checkbox dotyczący rozpoczęcia świadczenia przed upływem 14 dni,
  • czy checkbox nie był zaznaczony z góry albo ukryty w ogólnej akceptacji regulaminu,
  • czy sprzedawca wyraźnie poinformował o utracie prawa odstąpienia,
  • czy po zakupie przekazano potwierdzenie zawarcia umowy i udzielonych zgód,
  • czy kurs rzeczywiście został dostarczony w zakresie opisanym w ofercie.

Kurs online jako treść cyfrowa albo usługa cyfrowa

Jeżeli kurs polega na dostępie do nagrań, modułów, plików, platformy edukacyjnej, aplikacji, społeczności online albo panelu użytkownika, trzeba ocenić go również jako treść cyfrową lub usługę cyfrową. Ma to znaczenie nie tylko przy odstąpieniu od umowy, ale także przy reklamacji.

Kurs powinien być zgodny z umową, czyli odpowiadać opisowi, ilości, jakości, kompletności, funkcjonalności, dostępności i publicznym zapewnieniom złożonym przez przedsiębiorcę, w szczególności w reklamie, webinarze, wiadomościach sprzedażowych i na stronie ofertowej. Jeżeli sprzedawca obiecał konkretne moduły, konsultacje, wsparcie, certyfikat, harmonogram albo czas dostępu, później nie powinien tych elementów jednostronnie ograniczać.

Przy treściach cyfrowych lub usługach cyfrowych dostarczanych jednorazowo albo w częściach przedsiębiorca odpowiada za brak zgodności z umową, który istniał w chwili dostarczenia i ujawnił się w ciągu dwóch lat. Jeżeli świadczenie ma charakter ciągły, np. roczny dostęp do platformy lub programu mentoringowego, odpowiedzialność obejmuje okres, w którym zgodnie z umową treść lub usługa miały być dostarczane.

Reklamacja kursu i niezgodność z umową

Jeżeli kurs nie odpowiada temu, co obiecano przed zakupem, konsument może złożyć reklamację z tytułu niezgodności treści cyfrowej lub usługi cyfrowej z umową. Nie chodzi tylko o techniczną awarię platformy. Niezgodność może dotyczyć również zakresu merytorycznego, braku obiecanych konsultacji, niższego poziomu kursu, braku materiałów, ograniczonego czasu dostępu albo braku wsparcia.

Niezgodność z umową może polegać na tym, że:

  • nie udostępniono zapowiadanych modułów, nagrań, plików lub konsultacji,
  • kurs miał inny poziom, zakres albo formę niż wynikało z reklamy lub rozmowy sprzedażowej,
  • dostęp do platformy był wadliwy, niestabilny albo krótszy niż obiecano,
  • nie zapewniono obiecanego wsparcia, mentoringu lub kontaktu z prowadzącym,
  • treść kursu nie odpowiadała konkretnym zapewnieniom sprzedawcy,
  • przedsiębiorca zmienił zasady dostępu lub zakres kursu już po zakupie.

W pierwszej kolejności konsument może żądać doprowadzenia kursu do zgodności z umową, np. udostępnienia brakujących modułów albo zapewnienia obiecanych konsultacji. Jeżeli jest to niemożliwe, nadmiernie kosztowne, przedsiębiorca nie reaguje, wada nadal występuje albo brak zgodności jest istotny, można żądać obniżenia ceny albo odstąpić od umowy.

Kurs internetowy nie odpowiada ofercie albo sprzedawca odmawia zwrotu?

Prawnik sprawdzi regulamin, zapewnienia handlowe, raty i zakres dostępu oraz pomoże złożyć reklamację, odstąpić od umowy lub odzyskać część ceny.

Wyślij sprawę do bezpłatnej wyceny ›

Opisanie sprawy i wycena są bezpłatne • Dopiero później decydujesz, czy zamawiasz poradę

Brak regulaminu, niejasne raty i zakup na firmę

Przedsiębiorca sprzedający kurs online powinien jasno poinformować konsumenta o cenie, sposobie płatności, czasie trwania zobowiązania, zasadach rezygnacji, reklamacji, funkcjonalności treści lub usługi cyfrowej oraz zgodności technicznej wymaganej do korzystania z kursu. Jeżeli warunki były niejasne, ukryte albo przekazane dopiero po zapłacie, może to wzmacniać roszczenia konsumenta.

Szczególnej ostrożności wymaga płatność ratalna. Trzeba ustalić, czy raty wynikają z umowy ze sprzedawcą, kredytu konsumenckiego, płatności odroczonej, finansowania przez zewnętrzny podmiot albo rozwiązania podobnego do umowy pożyczki między osobami prywatnymi. Od tego zależy, czy oprócz pisma do organizatora kursu trzeba wysłać także oświadczenie lub reklamację do instytucji finansującej.

Jeżeli kurs kupiła osoba prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą, nie zawsze oznacza to utratę ochrony. Część praw konsumenckich może przysługiwać przedsiębiorcy wpisanemu do CEIDG, gdy umowa jest bezpośrednio związana z działalnością, ale nie ma dla niego charakteru zawodowego. W praktyce trzeba porównać temat kursu z profilem działalności ujawnionym w CEIDG i faktycznym celem zakupu.

Wprowadzenie w błąd i presja sprzedażowa

Jeżeli przy sprzedaży kursu podawano nieprawdziwe informacje, np. że zostało ostatnie miejsce, cena obowiązuje tylko teraz, oferta nie będzie już dostępna, wyniki kursantów są gwarantowane albo prowadzący ma określone kwalifikacje, może to stanowić praktykę wprowadzającą w błąd.

Nieuczciwą praktyką może być również pominięcie istotnych informacji, np. ukrycie pełnej ceny, kosztów rat, zasad rezygnacji, ograniczonego dostępu do materiałów, braku realnego wsparcia lub rzeczywistego zakresu konsultacji. Jeżeli konsument podjął decyzję o zakupie dlatego, że nie znał istotnych warunków albo został przekonany nieprawdziwymi zapewnieniami, ma podstawy do kwestionowania umowy.

Sama różnica w cenach dla różnych kursantów nie zawsze jest bezprawna. Przedsiębiorca może stosować promocje, negocjować ceny albo oferować różne pakiety. Problem pojawia się wtedy, gdy różne ceny były elementem manipulacji, ukrywano zasady ustalania ceny, tworzono pozór wyjątkowej okazji albo sprzedawano ten sam produkt jako indywidualną, unikalną ofertę.

Ważne: Jeżeli sprawa dotyczy drogiego kursu kupionego pod presją, nie warto ograniczać się do krótkiej prośby o rezygnację. Bezpieczniej przygotować pismo, które obejmuje właściwą podstawę prawną: odstąpienie od umowy, reklamację, zarzut wprowadzenia w błąd, żądanie zwrotu ceny i wezwanie do zachowania dowodów.

Uchylenie się od skutków umowy z powodu błędu lub podstępu

Oprócz prawa odstąpienia od umowy konsument może rozważyć powołanie się na błąd albo podstęp przy zawieraniu umowy. Jeżeli oświadczenie woli zostało złożone pod wpływem istotnego błędu co do treści czynności prawnej, można uchylić się od jego skutków. Jeżeli błąd został wywołany podstępnie, ochrona jest szersza.

W przypadku kursu internetowego błąd może dotyczyć np. rzeczywistego zakresu programu, obiecywanych konsultacji, zasad dostępu do materiałów, faktycznego czasu trwania kursu, ceny, warunków rezygnacji, kwalifikacji organizatora albo efektów, które miały zostać osiągnięte. Podstęp może polegać na świadomym przekazywaniu nieprawdziwych informacji lub celowym przemilczeniu faktów ważnych dla decyzji o zakupie.

Uchylenie się od skutków oświadczenia woli wymaga złożenia drugiej stronie pisemnego oświadczenia. Termin wynosi rok od wykrycia błędu. W piśmie należy wskazać, jakie informacje były nieprawdziwe lub pominięte, kiedy konsument je otrzymał i dlaczego miały wpływ na decyzję o zakupie kursu.

Wezwanie do zwrotu pieniędzy

Przed skierowaniem sprawy do sądu warto wysłać przedsiębiorcy formalne wezwanie do zapłaty. Pismo powinno być konkretne, oparte na faktach i dopasowane do sytuacji. W jednej sprawie właściwa będzie przede wszystkim reklamacja, w innej odstąpienie od umowy, a w jeszcze innej zarzut wprowadzenia w błąd lub podstępu.

W wezwaniu warto wskazać:

  • datę zakupu kursu, cenę i sposób płatności,
  • sposób zawarcia umowy, np. strona internetowa, webinar, telefon, komunikator,
  • zakres kursu obiecany przed zakupem i zakres rzeczywiście udostępniony,
  • brak regulaminu, brak pouczenia o odstąpieniu lub brak potwierdzenia zgód, jeżeli miało to miejsce,
  • konkretne nieprawdziwe informacje, przemilczenia albo techniki presji sprzedażowej,
  • podstawę żądania zwrotu pieniędzy, obniżenia ceny albo doprowadzenia kursu do zgodności z umową,
  • termin zapłaty, np. 7 albo 14 dni, oraz numer rachunku bankowego,
  • zapowiedź skierowania sprawy do sądu, UOKiK, rzecznika konsumentów lub organów ścigania, jeżeli jest to uzasadnione.

Do pisma warto dołączyć kopie najważniejszych dowodów albo przynajmniej je opisać. Trzeba zachować potwierdzenie wysłania wezwania, ponieważ może mieć znaczenie w sądzie przy wykazywaniu próby polubownego rozwiązania sporu.

Zgłoszenie do UOKiK i pomoc rzecznika konsumentów

Jeżeli problem dotyczy wielu klientów i powtarzalnego schematu sprzedaży, można złożyć zawiadomienie do Prezesa UOKiK o podejrzeniu naruszenia zbiorowych interesów konsumentów albo stosowania nieuczciwych praktyk rynkowych. Zawiadomienie powinno zawierać dane nadawcy, opis praktyki, dane przedsiębiorcy, przykłady działań wobec klientów i dowody.

UOKiK nie jest jednak pełnomocnikiem konsumenta i nie prowadzi indywidualnej sprawy o zwrot konkretnej kwoty. Decyzja Prezesa UOKiK może pomóc w ochronie zbiorowych interesów konsumentów, ale odzyskanie pieniędzy zwykle wymaga indywidualnego wezwania do zapłaty, reklamacji, ugody albo pozwu.

W indywidualnej sprawie pomocny może być także miejski albo powiatowy rzecznik konsumentów. Rzecznik może przeanalizować dokumenty, pomóc w przygotowaniu pisma, wystąpić do przedsiębiorcy albo wesprzeć konsumenta w sporze.

Odpowiedzialność karna za oszustwo

Jeżeli z dowodów wynika, że przedsiębiorca od początku działał z zamiarem uzyskania pieniędzy przez wprowadzenie klientów w błąd, może wchodzić w grę przestępstwo oszustwa z art. 286 § 1 Kodeksu karnego. Chodzi o doprowadzenie innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, m.in. przez wprowadzenie jej w błąd albo wyzyskanie błędu.

Nie każda nierzetelna sprzedaż kursu będzie oszustwem. Organy ścigania badają zamiar sprawcy, sposób sprzedaży, skalę działania, powtarzalność schematu, treść obietnic, dokumenty, nagrania i zeznania pokrzywdzonych. Im więcej osób opisuje podobny mechanizm, tym łatwiej wykazać, że problem nie był jednostkowym nieporozumieniem.

Do zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa warto dołączyć:

  • potwierdzenia przelewów, faktury i harmonogram rat,
  • ofertę kursu, regulamin i zrzuty ekranu strony sprzedażowej,
  • korespondencję e-mail, SMS i wiadomości z komunikatorów,
  • nagrania rozmów lub webinarów, jeżeli zostały legalnie uzyskane,
  • dane świadków i innych pokrzywdzonych,
  • opis, które informacje były nieprawdziwe i kiedy konsument je otrzymał.

Pozew przeciwko sprzedawcy kursu

Jeżeli przedsiębiorca odmawia zwrotu pieniędzy, konsument może dochodzić roszczeń w sądzie. W zależności od sprawy podstawą może być zwrot ceny po odstąpieniu od umowy, nienależne świadczenie, odszkodowanie, obniżenie ceny, odpowiedzialność za nieuczciwą praktykę rynkową albo skuteczne uchylenie się od umowy zawartej pod wpływem błędu lub podstępu.

W pozwie trzeba wykazać nie tylko fakt zapłaty, ale również podstawę żądania. Dlatego kluczowe znaczenie ma materiał dowodowy: oferta, regulamin, historia płatności, korespondencja, reklamacje, odpowiedzi sprzedawcy, nagrania, zeznania świadków i dokumenty od innych klientów, jeżeli pokazują powtarzalny mechanizm.

Jeżeli poszkodowanych jest co najmniej 10 osób, można rozważyć postępowanie grupowe. Nie zawsze będzie ono najkorzystniejsze, bo wymaga spełnienia warunków formalnych i ujednolicenia roszczeń. W wielu sprawach szybciej działa indywidualny pozew dobrze oparty na dowodach.

Przykłady

Poniższe przykłady pokazują, jak te same zasady mogą działać w różnych sporach dotyczących kursów, szkoleń i usług online.

PRZYKŁAD 1

Pani Anna kupiła kurs marketingowy za 6200 zł po rozmowie sprzedażowej, w której zapewniano ją, że otrzyma cotygodniowe indywidualne konsultacje. Po zakupie okazało się, że konsultacje są jedynie grupowymi spotkaniami, a prowadzący odpowiada wybiórczo na pytania. Pani Anna złożyła reklamację i zażądała doprowadzenia usługi do zgodności z umową. Gdy przedsiębiorca odmówił, wystąpiła z żądaniem obniżenia ceny, wskazując na niezgodność kursu z ofertą.

PRZYKŁAD 2

Pan Marek zapisał się na kurs online po webinarze, podczas którego sprzedawca kilkukrotnie mówił, że zostały ostatnie dwa miejsca i że cena wzrośnie następnego dnia. Po kilku tygodniach okazało się, że taka sama oferta była stale dostępna, a liczba miejsc nie była ograniczona. Pan Marek zgromadził nagranie webinaru, zrzuty ekranu reklam i korespondencję. W wezwaniu do zapłaty powołał się na wprowadzenie w błąd oraz nieuczciwą praktykę rynkową.

PRZYKŁAD 3

Pani Katarzyna zapłaciła za kurs dostępny na platformie edukacyjnej. Przy zakupie nie zaznaczała osobnej zgody na natychmiastowe rozpoczęcie świadczenia ani nie otrzymała informacji, że po uzyskaniu dostępu do materiałów utraci prawo odstąpienia. Po kilku dniach wysłała oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Sprzedawca odmówił, twierdząc, że samo zalogowanie do platformy wyklucza zwrot pieniędzy. W takiej sytuacji kluczowe jest to, czy przedsiębiorca potrafi wykazać prawidłowe pouczenie, wyraźną zgodę i przekazanie wymaganego potwierdzenia.

FAQ

Czy mogę odzyskać pieniądze za kurs online, jeśli minęło 14 dni?

Tak, jest to możliwe, jeżeli przedsiębiorca nie poinformował prawidłowo o prawie odstąpienia, kurs był niezgodny z umową, doszło do wprowadzenia w błąd albo sprzedawca zastosował nieuczciwą praktykę rynkową. Trzeba jednak ustalić konkretną podstawę żądania i zebrać dowody.

Czy sam dostęp do platformy odbiera prawo odstąpienia?

Nie zawsze. Przedsiębiorca powinien wykazać, że konsument wyraził wyraźną zgodę na rozpoczęcie świadczenia przed upływem terminu odstąpienia, został poinformowany o utracie tego prawa i otrzymał wymagane potwierdzenie. Sam ogólny zapis w regulaminie może nie wystarczyć.

Czy zapis w regulaminie może całkowicie wyłączyć zwrot pieniędzy?

Nie, jeżeli jest sprzeczny z ustawowymi prawami konsumenta. Przedsiębiorca nie może dowolnie pozbawić konsumenta prawa odstąpienia, reklamacji albo roszczeń wynikających z niezgodności kursu z umową.

Czy brak regulaminu oznacza, że umowa jest nieważna?

Nie w każdej sprawie. Brak regulaminu lub nieprzekazanie warunków przed zakupem może jednak wzmacniać argumenty konsumenta, zwłaszcza gdy nie znał ceny, zakresu kursu, wyjątków od prawa odstąpienia, zasad rezygnacji albo warunków rat.

Co można zrobić, gdy kurs nie odpowiada reklamie?

Można złożyć reklamację i żądać doprowadzenia kursu do zgodności z umową. Jeżeli przedsiębiorca nie usunie problemu, nie reaguje albo brak zgodności jest istotny, konsument może żądać obniżenia ceny albo odstąpić od umowy.

Czy warto zgłaszać sprawę do UOKiK?

Tak, jeżeli problem dotyczy szerszej grupy klientów albo przedsiębiorca stosuje powtarzalny schemat sprzedaży. UOKiK może zająć się naruszeniem zbiorowych interesów konsumentów, ale indywidualne odzyskanie pieniędzy zwykle wymaga osobnego wezwania, reklamacji albo pozwu.

Czy można złożyć zawiadomienie o oszustwie?

Można, jeżeli są podstawy do podejrzenia, że przedsiębiorca celowo doprowadził klienta do zapłaty przez nieprawdziwe informacje, manipulację albo ukrycie istotnych faktów. W zawiadomieniu trzeba dokładnie opisać mechanizm wprowadzenia w błąd i dołączyć dowody.

Podsumowanie

W sporze o kurs internetowy nie należy ograniczać się do ogólnego stwierdzenia, że kurs nie spełnił oczekiwań. Najważniejsze jest ustalenie, czy konsument skutecznie może odstąpić od umowy, czy został prawidłowo poinformowany o wyjątkach, czy kurs był zgodny z ofertą oraz czy przy sprzedaży zastosowano wprowadzające w błąd lub agresywne praktyki.

Jeżeli sprzedawca odmawia zwrotu pieniędzy, konsument może skorzystać z kilku ścieżek: reklamacji, odstąpienia od umowy, uchylenia się od skutków oświadczenia woli, wezwania do zapłaty, zgłoszenia do UOKiK, pomocy rzecznika konsumentów, zawiadomienia organów ścigania oraz pozwu cywilnego. Wybór właściwej drogi zależy od dowodów i szczegółów zawarcia umowy.

Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 2 godzin
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Źródła:

1. Ustawa z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta, t.j. Dz.U. 2024 poz. 1796 - tekst aktu
2. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, t.j. Dz.U. 2025 poz. 1071 - tekst aktu
3. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny, t.j. Dz.U. 2025 poz. 383 - tekst aktu
4. Ustawa z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, t.j. Dz.U. 2023 poz. 845 - tekst aktu
5. UOKiK, zawiadomienie o naruszeniu interesów konsumentów - uokik.gov.pl

Podobne artykułyZobacz również

Pomoc prawna online

Masz problem prawny?

Opisz swoją sytuację i dołącz dokumenty. Prawnik przeanalizuje sprawę, a wycenę otrzymasz bezpłatnie.

  • indywidualna analiza sprawy
  • możliwość przesłania dokumentów
  • bezpłatna wycena pomocy prawnej
Opisz swoją sprawę
Załączniki opcjonalnie

Zgadzam się na przesyłanie informacji handlowych przez administratora na podany e-mail zgodnie z ustawą z 18.07.02 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (t. j. Dz. U. 2017 poz. 1219, z późn. zm.).

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje! Wycenę wyślemy zwykle do 2 godzin